Skip to main content

W sobotę 03.02.2012 nasze Jaskółki U-12 z SMS oraz U-11 z grupy popołudniowej wybrały się pod wodzą trenera Michała Matusza na turniej do Słowacji.


W listopadzie drużyna ze Słowacji gościła u nas na turnieju i w ramach rewizyty otrzymaliśmy zaproszenie zwrotne. Postanowiliśmy z niego skorzystać, aby przekonać się jak nasi chłopcy będą wyglądać na tle innych słowackich drużyn. Wyjazd zaplanowaliśmy na 5:50 i z samego rana ruszyliśmy szkolnym busem na spotkanie z piłkarską przygodą. Do pokonania mieliśmy 154 km. Po przyjeździe na miejsce zostaliśmy bardzo gościnnie przyjęci. W szatni czekały już na nas przekąski w postaci owoców. W turnieju brały udział 5 słowackich drużyn plus my reprezentujący nie tylko barwy Unii Tarnów ale również Polski. Graliśmy systemem każdy z każdym. 5-ciu zawodników w polu plus bramkarz. Jeden mecz miał trwać 18 minut. Pierwszy mecz mieliśmy o godz 9:40. Naszym pierwszym przeciwnikiem była drużyna miejscowa gospodarz „Poprad – modry”. Niestety pierwszy mecz nie wyszedł nam najlepiej. .

Okiem trenera – trener Michał Matusz: ” Do swojej dyspozycji miałem 11 zawodników. 5- zawodników z grupy popołudniowej, którą trenuję osobiście oraz 6 zawodników U-12 z SMS, których obecnie trenują trener Sebastian Greń oraz trener Michał Kowalski. Podzieliłem drużyny na dwa zespoły. Pierwszy zespół składał się z chłopców z SMS U-12. Drugi z grupy popołudniowej U-11. Postanowiłem najpierw na początek na przetarcie szlaku wpuścić drużynę starszych bardziej doświadczonych chłopców z SMS Pierwszy mecz z reguły bywa najtrudniejszy, zwłaszcza po tak wczesnej pobudce i długiej trasie. Większość chłopców z pewnością z powodu ekscytacji zagranicznym turniejem mogła mieć kłopot z zaśnięciem. Zdawałem sobie z tego sprawę, że może być ciężko ale i tak zaskoczyła mnie bardzo słaba dyspozycja chłopców w pierwszej części spotkania. Bardzo szybko straciliśmy pierwsze 2 gole. W ogóle nie było asekuracji w obronie. bardzo wolno i ociężale startowaliśmy do piłek. przegrywaliśmy niemal każdy pojedynek, nie ukrywam, że byłem zaskoczony tym co widziałem na boisku, bo chociaż osobiście nie trenowałem tych chłopców to zdarzyło mi się jechać z nimi w ramach zastępstwa na turniej oraz prowadzić ich w meczu ligowym i wiedziałem, że Ci chłopcy sporo potrafią. Kolejnej części meczu nadszedł czas na drugą drużynę. Młodsi chłopcy widzieli co się dzieje, ale ani na chwilę nie stracili hartu ducha. Weszli w mecz bardzo odważnie i nie pozwolili się zdominować. Walczyli o każdą piłkę, po każdej stracie natychmiast był doskok i próba odbioru piłki. Po każdym odbiorze piłki od razu było przejście do ataku.Mieliśmy też swoje bardzo dobre okazje na zdobycie gola. Jednak na tablicy rezultat meczu ciągle widniał 2:0 dla gospodarzy. Nadszedł czas na kolejną zmianę. Do gry weszła znów pierwsza drużyna. Chłopcy z pierwszej drużyny byli bardzo rozgoryczeni po swoich pierwszych minutach meczu . Pojawiły się łzy. Sami nie rozumieli co się dzieje.Byli za to mocno zdziwieni jak ich młodsi koledzy dobrze radzą sobie na boisku i nabrali trochę otuchy. Jednak zaraz po zmianie znowu był spadek formy i dostaliśmy szybko kolejne 2 bramki. Przegrywaliśmy już 4:0. Po tym gongu jednak udało się strzelić pierwszą bramkę, a potem drugą i ostatecznie rezultat meczu zakończył się 4:2. Po pierwszym meczu zrobiłem drobne korekty. Rotując trochę zawodnikami oraz zmieniając im nieznacznie pozycje. Nie obyło się również bez wspólnej rozmowy. Starałem się znaleźć przyczynę słabszej dyspozycji części chłopców. W drugim meczu z FK 05 Levoca na samym początku meczu nasz bramkarz otwierając grę podaje bezpośrednio piłkę do zawodnika z przeciwnej drużyny a ten korzystając z prezentu zamienia go na bramkę. Przegrywamy 1:0 W dalszej części meczu udaje się nam nawiązać wyrównaną walkę i doprowadzamy do wyrównania na 1:1. Przejmujemy nawet inicjatywę, jednak po dobrej kontrze przeciwnika napastnik drużyny przeciwnej wychodzi sam na sam z naszym bramkarzem i w ostatniej chwili świetną interwencją popisuje się Bartek Witek wybijając piłkę przeciwnikowi spod nóg. Jednak przy tej ofiarnej interwencji sam ucierpiał boleśnie i musiałem go znosić na rękach z boiska Podczas interwencji Bartka upadł również zawodnik drużyny przeciwnej i sędzia podyktował rzut karny. Byliśmy wszyscy niesamowicie zdziwieni tą decyzją gdyż interwencja naszego obrońcy była czysta i była atakiem na pikę nie na przeciwnika. Po wykonaniu rzutu karnego wynik spotkania zakończył się 2:1 dla FK 05 Levoca. Po tym bardzo trudnym dla nas początku turnieju starsi chłopcy z SMS Unii Tarnów zaczęli się budzić do życia i brać sprawy w swoje ręce. Inspirowani młodszymi kolegami wreszcie zaczęli pokazywać na co ich stać. W trzecim meczu z drużyną Sk Odeva Lipany Krzysiu Truchan, który stanął u nas na bramce jak sam to określił bardzo się wynudził bo nie miał okazji do zbyt wielu interwencji. Większość akcji toczyła się na połowie przeciwnika. Otwarcie wyniku rozpoczął Oliwier Białas, który wyprzedzając przeciwnika przejął piłkę, po czym popisał się doskonałym dryblingiem mijając 3 zawodników drużyny przeciwnej, następnie oddał przepiękny strzał na bramkę zdobywając pierwszego gola w tym spotkaniu. Na dwa do zera poprawił również Oliwier Białas, a rezultat spotkania ustanowił Hubert Włodarczyk strzelając 3 gola. Kolejne czwarte spotkanie z Partizan Bardejov BSK wygrywamy również 3:0 Piąte spotkanie z Poprad-biely wygrywamy 1:0. Ostatecznie zajmujemy 3 miejsce w turnieju mając tyle samo punktów i taki sam bilans bramkowy co zespół FK 05 Levoca jednak mniej korzystny stosunek bramek My 10:6. Oni 12:8. Dodatkowo najlepszym zawodnikiem turnieju został Hubert Włodarczyk SMS Unia Tarnów. Pierwsze miejsce w turnieju zajął organizator turnieju zespół Poprad-modry, z którym graliśmy pierwszy mecz. Drużyna ta wygrała wszystkie swoje 5 meczów. Natomiast w trakcie tego pierwszego meczu moja drużyna U-11 orlika popołudniowego podczas swoich minut gry nawiązała z nimi równorzędną walkę remisując 0:0 i nie dając się ani przez chwilę zdominować. Nasuwa się, więc wniosek, że gdybyśmy grali z nimi w dalszej części turnieju, gdzie już ekipa U-12 SMS funkcjonowała na pełnych obrotach i była najlepsza na boisku, prawdopodobnie bylibyśmy niepokonani w całym turnieju „

Skład ZKS Unia Tarnów:

  1. Kamil Bień (GK)
  2. Oliwier Białas
  3. Sebastian Kantor
  4. Hubert Włodarczyk
  5. Karol Matras
  6. Bartłomiej Witek
  7. Hubert Stankowski
  8. Patryk Świętochowski
  9. Jan Czosnyka
  10. Oliwier Sułkowski
  11. Krzysztof Truchan